Najszybszy sklep internetowy

On 2 czerwca 2010, in Sklep internetowy, by admin

Jedna z konkurencyjnych platform przeprowadziła swego czasu test dowodzący, że stworzyli najszybszy sklep internetowy. Inna – stale spamuje fora internetowe reklamujące wybitną szybkość ładowania ich sklepów – nawet przy dużej ilości produktów. Pierwsi – podpierają tezę „dowodami” – informacjami ile ładowała się grafika na stronie! Drudzy – odczuciami i szeroko rozumianą empirią. Dobrze, że chociaż oszczędzili nam czytania nudnych, nic nie wnoszących tabelek.

Trzy słowa na temat wydajności sklepów internetowych. Oprogramowanie sklepu internetowego, tworzone przez profesjonalnych programistów, jest zwykle dobrze zoptymalizowane. Budując uniwersalny kombajn – firma musi stworzyć wiele elementów, które nie są wykorzystywane przez szerokie grono użytkowników (jedni wykorzystują funkcje A, B i C, inni B, C i D, a jeszcze inni tylko A i D – a pudełkowe sklepy internetowe muszą spełnić oczekiwania wszystkich wymienionych). Te mają negatywny wpływ na wydajność skryptów.

Natomiast nie da się porównać wydajności sklepu A i sklepu B. Można jedynie próbować porównywać, czy podobny sklep, o podobnym asortymencie ładuje się szybciej, czy wolniej (co i tak jest bzdurą). Ewentualnie – czy sklep A, z obciążeniem powiedzmy 100 użytkowników jednocześnie wykorzystuje mniej, czy więcej zasobów od sklepu B, z taką samą ilością produktów i taką samą ilością jednocześnie korzystających z niego użytkowników. Taki test byłby obiektywny i wykazał – które oprogramowanie zdało go najlepiej. Nie mniej jednak jest to test nie do przeprowadzenia…

Trzeba by wszystkie sklepy postawić na identycznym serwerze (takie same parametry sprzętowe i software’owe) – co już jest niemożliwe – bo wielu producentów nie udostępnia swojego oprogramowania – sklep musi stać na ich serwerze, a Klient nie ma dostępu do „silnika” (wszystkie platformy abonamentowe). Trzeba by przygotować identycznych rozmiarów bazy danych. No i przeprowadzić jakieś syntetyczne testy obciążeń. Tylko, czy ktoś by się odważył na coś takiego?! Bo Ci, którzy najgłośniej krzyczą, niestety robią jakieś bardzo wątpliwej jakości, mocno subiektywne testy (na bardzo małej próbce). A Ci, których faktycznie chciałoby się testować – nie dadzą nam takiej możliwości (usługa abonamentowa)… Nie mniej jednak – jeśli ktoś chciałby zorganizować tego typu test – zapraszam do kontaktu.

Dodaj odpowiedź